ayaneko blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 1.2006

Dziś po raz kolejny, a właściwie wczoraj, bo w piątek, zakończyłam kolejny ‚rozdział’ mojej małej czarnej księgi pełnej uczuć. Szkoda? Nie szkoda? Trudno powiedzieć.
Po prostu przyzwyczaiłam się do tego, że nie wychodzi w końcu nic. Jedyne co może boleć, to ten mały fakt, że nie dzieje się nic, a takich rozdziałów o niczym (właściwie nikim) jest już wiele.

Na politykę szkoda słów.

Na szkołę szkoda słów.

Na rodzinę tymbardziej.

Kiss Kiss.
Bang bang!
Świetny film. Jeśli nie powiedzieć cudowny…choć w sumie mogli go bardziej zakręcić, bo tak pod koniec to jakby się przestraszyli kręcenia.

Czas zdobyć plakat.

My baby shot me down…Wait. I did that!

Sto lat? [218]

1 komentarz

Tak, tak, tak…

Po raz kolejny dużo piasku w mojej klepsydrze przesypało się na dół. To już 17 lat.

W związku z tym w piątek trzynastego świętowałam to wraz ze znajomymi. Zostało mi pół butelki czegoś smurfowego…Nie zgadujcie…!

Dziękuję wszystkim za wszystkie czaszki i różne inne dźwięki. Zawsze marzyłam o tym by przykuć się do łóżka w różowej czapce i różowych stringach…

I mówię to szczerze!

A w związku z Nowym Rokiem 2006 (pierwszy wpis, rozleniwiłam się) chciałabym oznajmić iż:
- sylwester w wannie to bardzo fajny sylwester
- trzeba iść do przodu
- nie można aż tak się lenić jeśli chodzi o szkołę
- bałagan jest ok, chaos- owszem, ale burdel to już porażka
- …i w sumie to tyle (dajcie spokój, minęło dopiero 15 dni tego roku)

I tym optymistycznym akcentem kończę tę notkę:

:)


  • RSS