…Boli.

Impreza, posiadówa, dyskoteka…Whatever to było, było w porządku. Pomijając 4 zgony, straconą pościel, rozbity kielonek i złamane serce (chociaż…?).

Sylwester się szykuje.

A ja sprzątać muszę. A potem praca domowa.
Że tak powiem…chyba normalnie.

Że tak powiem…chyba nic z tego nie będzie.

Mam zapas chipsów na pół roku