Wracam wracam wracam
do obowiazkow
do znajomych
do wkurzajacego brata
do szarego swiata
do udawanej tolerancji
do braku szarmancji
do brudnych ulic
do rzutu kamieniem
do wlasnej muzyki

witaj Polsko!
Wkrotce.
Word…!

PS: Wszystkim doglebnie urazonym zarowno trescia jak i wygladem dzisiejszej notki proponuje urlop. Ja na takim jestem.