Mood: Haaa?
AD: „Sukces polega na wiedzy o tym, ile potrwa jego osiągnięcie.” Seneka
♪: Child Prey – Dir en Grey / Wing – Takahashi Youko

W Berlinie było niesamowicie.
Znowu ludzie, ludzie śmieszni, ludzie dziwni, ale „sami swoi” ludzie.
Taki spokój, odpoczynek od tych wszystkich karków, ziomali i tapeciar…(bez urazy dla żadnej z grup, ale cóż)
Kyo (wokal) rzucał się po scenie jak jakaś chora małpka (porównanie ze względu na jego mały… wzrost) i robił dziwne rzeczy- bił sie w pierś, udawał podcinanie sobie żył, wyrywał sobie zęby, turlał się po scenie…
Die się raz przewrócił aż się cała ekipa przestraszyła.
Kaoru robił miny do widowni (piiiisk od razu), pokazywał znany wszystkim znak szatana, więc było fajnie. I tak fajnie sie uśmiechał.
Toshiya jak zwykle starał się wypaść jak najsexowniej i chyba mu się udało…Rozwiany włos, gitara w ręku, rozchełstana kamizelka…och, mon amore! (pfff)
Shinya grał. Tyle go widziałam.
Przez okropny upał połowa fangirlsów w gorsetach oczywiście zemdlała. 34 stopnie to za dużo także na lateks.

Weekend w ogóle był śmieszny, dzięki spędzeniu go z Tenko i NekoNeko (albo ButaNeko łamane przez NeNeko albo Ne (spać) i ko (dziecko))…Mam strap’a z czachą. I bardzo fajne zdjęcia.
Taa, wychodzi na to, że jestem czachofilem. Przydałby się kostium kąpielowy z czachą…

Powracając do domu o godzinie 23.00 obejrzałam kawałek III części Władcy Pierścieni po czym wcale nie położyłam się do łóżka, ba, tylko dzielnie się uczyłam do 4 klasówek następnego dnia.
Po szkole spać.

Wtorek zleciał szybko- szkoła, sprawdzian z biologii, bierzmowanie (31.05.2005), więc Ophelia żyje, żyje i ma się dobrze.

Środa- przewiało mnie w kościele, a że i na dniu brytyjskim nie dopisała pogoda skończyłam w domu chora, z książeczką wygraną po raz kolejny na konkursie wiedzy o Wielkiej Brytanii (Dream Team- Ja, Just, Key).

Czwartek- szkoło żegnaj, japoński też (sic!), witaj chorobo!

Źle się czuję.

Przez leki.

Schudłam 5 kilogramów.

Tyle że przez leki, jakimś dziwacznym zdarzeniem, przytyłam kolejne 2.

Wniosek: leki są złe.