Mood: Burnt.
AD: „YOU SUCK!” (kojarzycie trailer „zupełnie jak miłość”? Właśnie tak!)
♪: Corona- Minutemen

Poniedziałek- nie pamiętam. Ale nie dlatego, że się spiłam.

Wtorek- nie pamiętam.

Środa- lenistwo i nie pamiętam.

Czwartek- lenistwo, kaligrafia, śmiechy-chichy i nie pamiętam.

Piątek- lenistwo, obowiązki, przyjemności, nudy. Nie pamiętałam o szkolnej dyskotece, ale jakoś niespecjalnie mi żal…

Za to wciąż, jak ten piekielny hobbit, chodzę boso, gdy wszyscy w góry wezmą buty. Moje biedne stopy są strasznie pokaleczone, ale czego się nie robi dla dobra własnego mózgu?
Wydałam znowu pieniądze na ciuchy, a do wakacji miałam tego nie robić (sic!)
I brakuje mi ich. Tydzień zrobił się potwornie nudny bez nich.

A od poniedziałku wycieczka. I co wtedy?
Co tam będzie? Czy to będzie jeden wielki melanż i porno industries?
Szczerze, to na razie mnie to średnio interesuje. Zacznę się angażować na miejscu, pewnie, jak zawsze.

I miło powspominać czasy Głubczyc…(lipiec ’03)
I miło zobaczyć większą niż zwykle liczbę komentarzy….
I miło w końcu czekać na wakacje, a nie mieć je gdzieś.

Czekam tylko jeszcze na coś.
Na te przeklęte wyniki.

Dziwacznie? A spodziewaliście się czegoś normalnego?