Mood: Simple Bad.
AD: „Topię wesołości w szklance coca-coli, bo smutków zabrakło” JA! (w szklance do połowy pełnej, oczywiście!)
♪: Minutemen- Corona

Ok, mamy dobre i złe wieści. Które najpierw?
Oczywiście, że złe…:

1) Możliwe, że zaczynam popadać w melancholijną depresję. ŹLE!

2) „Spotykam trzy rodzaje ludzi: tych, którzy mnie potrzebują; tych, których ja potrzebuję i przyjaciół, z którymi lubię przebywać.” Ewa Lewandowska

Widzicie cytat na górze? Mam ludzi nr 1, ludzi nr 3, ale ludzi nr 2 brak. GORZEJ!

3) Backstreet Boys wydali nową płytę. KOSZMARNIE!

Tak na pocieszenie…:

1) Odpoczęłam. Ok.

2) Zrobiłam porządek w końcu nie partiami, ale wszędzie. Tak, tak, wszystko jest wysprzątane. I ok, fajnie, ale tak szczerze…to sucks. Ale dzięki temu jest mniejsze prawdopodobieństwo, że matka się będzie czepiać. Dobrze.

3) Porządek na dysku twardym to też dobra rzecz. I znalazłam płytę, którą zgubiłam pół roku temu. Ale nie znalazłam dwóch innych płyt, ale pewnie się znajdą, za kolejne pół roku. Super.

Jedzie tu ironią i sarkazmem, prawda?
I ma prawo.

Po prostu, zdarzają się dni genialne, dni obojętne i dni kiepskie.
Hm, czy to były dni obojętne czy dni kiepskie, a może beznadziejne?

Zastanowię się nad tym.
Bo, pod jednym względem, myślenie to dobra rzecz.
Ale pod innym względem- szkodzi.

A nowe anime mnie załamują- odklepywane schematy, stereotypowe powiastki albo romantyzm na skraju „zdechły szczur! Och jakie to słodkie!”…

Na dodatek, nie byłam na „Mechaniku” tylko na „W doborowym towarzystwie”, filmie lekkim, łatwym i przyjemnym, zabawnym i ciepłym ale…Dużo tam było o ojcach. I mogłam się tylko uśmiechać z kącikiem ust idącym w dół.

Niedobrze, bardzo, bardzo, bardzo niedobrze.

Ciekawe, czy to wpłynie na ilość wypowiedzianych słów w moją stronę?
Pytanie retoryczne.