Mood: Great.
AD: None.
>♪: Love and Marriage – Frank Sinatra

1)
-Na egzamin z trupią czaszką…
-A czemu nie?
-*wymowny wzrok*
-…
-*wymowny wzrok* No, ty to chyba pójdziesz projektować ciuchy.

2)
-Galowy strój…
-A nie jest?
-To…To jest strój piracki!

3)
-No, widać ktoś tu nie wie, że galowy znaczy odświętny!
-A ona?!
-No…o niej to nie warto nic mówić, wszyscy pamiętamy co było na polonezie.

Nie wytykam teraz nikogo palcem, ale uważam, że byłam bardziej odświętna niż ludzie w dżinsach.

Chciałabym siedzieć w tej samej ławce co dziś, czyli ostatniej, przy ścianie. Dobrze się tam myślało. A w głowie huczał Sinatra…

PS: Razem z portalem Gazeta.pl uznaję, że punktów będę mieć w przedziale: 40-46. A wyniki dopiero w czerwcu. BEZSEN(S)!

PS2: Kaju, ja Ci jestem wdzięczna za tamtą obronę, ale była śmiechowa :D