ayaneko blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 3.2005

Mood: Great-O!
♪: Ain’t No Song Unheard- The Hellacopters
AD: „Słońce jest czymś więcej niż tylko źródłem światła, i mniej niż światłem.” ??? (prawdopodobnie chińskie)

Tak…
Ostatnie 2 dni trwały długo. I dobrze.
Czwartek, konkurs z angielskiego, perfidny smirk pod nosem.
Czwartek, lekcja japońskiego, głośny śmiech.
Czwartek, na dywaniku u pani dyrektor, skrucha, a potem śmiech.
Czwartek, sklep-o-wizja, dużo śmiechu i kolejne akcesoria do kolekcji. (God, skąd ja wezmę 140 zł na duperele? [czyt. dwa paski i naszyjnik.])
Czwartek, zachwycanie się pierścionkami, nienawiść do mężczyzn- zgarniają to, co najlepsze. Nawet błyskotki…!!!
Piątek, oddanie zeszytów, mały uśmieszek pod nosem.
Piątek, czekanie na klatce własnego domu (zapomniałam kluczy), uśmiech jak i westchnięcie.
Piątek, wieczór przed telewizorem, nienawiść do reklam.
Piątek, wieczororanek przy komputerze, ….uwielbiam Cię. Ty, wiesz dobrze kim jesteś.

Dobranocdzień. (widzicie godzinę?!)

Mood: Great-O.
♪: Kurwa na telefon- Cool Kids of Death
AD: „-Chory tak ładnie drwi z imienia swego?
-Cierpienie lubi drwić z siebie samego. Skoro me imię chcesz ze mną pogrzebać
Pozwól mi drwić z niego, by Tobie pochlebiać.”
William Shakespeare (Ryszard II, Jan z Gandawy- Ryszard II)

Ok, nowy miesiąc, marzec, rozpoczęłam dosyć żałośnie, bo przespałam prawie cały dzień. Ale drugi marca już był ciekawszy.
Otóż znów dzięki Tenko jestem bardziej kulturalna…Wybrałam się z nią i z moją mamą na „Ryszarda II” do Teatru Narodowego.
Wrażenia?
Miejsce w piątym rzędzie jest świetne. Sztuka nieźle przedstawiona.
Nieźle, bo wbrew talentowi Żebrowskiego wydawało mi się, że gra gorzej od Żmijewskiego…
No i ja i Tenko nie byłyśmy tak zszokowane widokiem dziwnych ruchów czy wyglądu Bushy’ego czy całej innej gejeskadry…J-rock uodparnia!
Nie mówiąc też o widoku nagiej pupy jednego z aktorów, czy parunastu facetów bez koszulek (tu już było gorzej, bo nie każdy z nich był atletą, ale cóż.)
Pokłonili się 3 razy i kazano nam spadać…A ukłony były zabawne- czy oni nie mogą się uśmiechać? Mieli grobowe miny przy ukłonach! A jednemu wciąż spadała peruka. XD
A teraz czas na mnie- jutro, a właściwie dziś, jest konkurs z angielskiego, do którego się przygotowałam. Ale nie przygotowałam się do japońskiego. O-ow…


  • RSS