ayaneko blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 6.2004

…i zajęłam się znajomym a nie blogiem.

I zajmowałam się nim chyba aż za dobrze!

Pikantne szczegóły później…
Czyli jutro :-)

A-neko

AD- a właściwie słowo ode mnie:
Cierpliwość to wyczekiwanie, aż cierpienie zmieni się w szczęście.

…a właśnie, że nie, bo ONET.PL’a! Ci idioci zablokowali moje konta które miały moje serwery FTP!

Dlatego, z powodów technicznych, koniec świata odwołany.
Update zostanie powołany jutro, jeśli włączą mi moje konta, a jeśli nie…to założę nowe i i tak jutro będzie apokalipsa! MUAHAHAHA! *szyderczy szatański śmiech* Ekhym.

A więc nie martwcie się, co ma być to będzie….

A-neko

AD:
„Niech się dzieje wola Nieba,
z Nią się zawsze zgadzać trzeba”
Rejent Milczek, Zemsta (Fredro)

…zostanie napisana za niedługo :-)

Przedtem muszę załatwić jeszcze parę spraw, a oto i one, dla ciekawskich par oczu:
- zrobić spis inwentarza (czyt. płyt)
- zrobić porządek na dysku (czyt. „przeglądając Moje Dokumenty przeraziłam się odkrywając hentai’a z Sakurą w roli głównej…”)
- doplanować zadania na mój nowy stopień (czyt. wysłać je po raz kolejny do mojej opiekunki, bo szlag trafił 3 razy wysłane kopie)
- zrobić parę tapet
- dopracować nowy layout
- zaplanować sobie plan działania na wolne dni w wakacje (czyt. „Poczytać książkę czy pójść na [[bibę]]”)
- ujarzmić brushe do PSP
- zgrać 10 GB z mojego dysku („SZLAG BY TO! Nie mam miejsca na nowe FMA!”)
- wrzucić nowy layout na bloga.

Malusio, prawda? :-)
Nie martwcie się, szkoły nie ma, sypiać za dużo nie lubię, więc problemu nie ma, przed przyjazdem pana K. I. da się wszystko załatwić!

A-neko

AD:
„Cierpliwość jest złotem”
„To milczenie było, idioto”
z serii ‚Countless dialogues’, gwiazdy: Kaba, Dita

Tak jakoś, z powodu braku pomysłu na notki, postanowiłam napisać coś o nowej płycie Łony (jeden z lubianych przeze mnie polskich raperów, a to już ‚elita’ , bo ich mało jest…)
i o paru innych nowych płytach.
Heh, Neko recenzent?
Naaah. Tak z nudów.

Łona ma niezłe teksty. Przynajmniej mi się podobają. Ładnie, jeśli mogę tak to określić, opierdziela politykę czy sytuację w Polsce.
A nowa płyta, „Nic Dziwnego” to fajna rzecz :)
Najbardziej wpadło mi w ucho „Do Ciebie, Aniu, szłem” a potem mogę powiedzieć też o „a Dokąd To” czy tytułowe „Nic Dziwnego”.

Nie ma to jak znalezienie na własnym komputerze w tajemniczy sposób najnowszej płyty The Corrs „Borrowed Heaven”.
A-neko dzielnie powiedziała sobie, że może zmienili styl, może warto ich posłuchać.
Nie warto.
Blech.

Kolejna nowsza płyta- Gackt „The Sixth Day~ Single Collection”
Tak.
Pana Gackta wszyscy muszą znać…no dobra, prawie wszyscy X]
Ale płyta typowa na single, same znane single z jego solowej twórczości. I dobrze.

Shrek 2 OST:
1st hearing- eee, kiepas
2nd hearing- no może takie złe to to nie jest…
3rd hearing- ty, to nawet niezłe
4th& etcetera hearing- Najs, bojz end gerlz. Najss. Szczególnie „Holding Out for a Hero” pani (?) Frou Frou. Albo duet Butterfly Boucher z Davidem Bowie w piosence „Changes”. Może kiedyś pomyślę nad nimi głębiej.

Aha, i na koniec:
Kto ma pecha? no kto?
Ja! Całą ‚przerwę przedwakacyjną’ przechorowałam. Ech…No ale cóż, przynajmniej grill polityczny się udał!

A-neko

AD:
„Even if they’re coming, they can only kiss my ass.”
…cholera, zapomniałam. Kiedyś to zedytuję…

W mordę jeża!
Obudziłam się!
Wiedziałam, po prostu wiedziałam, że tak będzie..!
*panika*
huu..huu…*chwila oddechu*
*panika*

Nadchodzi! Nadchodzi wielkimi krokami, że nawet kot w siedmiomilowych butach może się schować za krzaki!

Choć krzaki to zły pomysł.
*żegna się* Nadchodzi! Nadchodzą!
I nie ma ucieczki.

A-neko

AD:
„Porządek to jedna z nieskończenie wielu, statystycznie – nieprawdopodobna, wersja chaosu.”
Holbach

Alo! (Haiduc)

Nic nie piłam, a już prawie nic nie pamiętam. To chyba przez ogółem cholerstwo, zwane nawałem czasu. Tyle robię w przeciągu krótkiej chwili, albo na odwrót- w ciągu długiej chwili robię cholernie mało.
I proszę nie powtarzać się, mówiąc, że to ja sama sobie tak wyznaczam. Bo przecież o tym wiem. A to co z tą wiedzą robię, to też o tym wiem, i zdajcie sobie też sprawę, że to mój wybór co robię z tym co wiem.
Haha, jak ja lubię zakręcać :-)

Ale do tematu…
Przyszłam spóźniona, wraz z Just i Key, na godzinkę 17.50-18.00, a dyskoteka zaczynała się o 17.30. Jak weszłyśmy to już było trochę rozkręcone…a to dobrze, bo to o to nam chodziło!
Muzyka pasująca, choć mogli darować nam „To nasz Papa Smerf, to nasz Papa Smeeerf”…
Ludzie? Ludzie normalni, szkolni, nic nowego. Trochę się tam porzucali, nauczyciele jak zwykle stali na korytarzach i gadali a ja bawiłam sie jak mogłam! Co zawdzięczam głównie Just i Key, które także chętnie rzuciły się do tańca :-O
Miło było także dowiedzieć się paru ciekawych rzeczy. I pośmiać się z paru :-)

Aha, konkluzja potrzebna, jak krowie trawa:
Przyszłość okazała się przerażająca!
Wszyscy mają problemy! Głównie sercowe lub związane z sercami!

Dziękuję za uwagę, zmywam się, by zrobić dla sensei trochę tamagoyaki, które obiecałam już tydzień temu :-)

I ostatni komunikat na dziś:
Oczekujcie, albowiem się doczekaci, ku Waszym pragnieniom, pokazane zostanie odzwierciedlenie próśb waszych.
Aczkolwiek, nie od razu!

A-neko

AD:
„Vrei sa pleci dar nu ma, nu ma iei,
Nu ma, nu ma iei, nu ma, nu ma, nu ma iei.”
Czy muszę mówić? :) A zagadka tychże słów będzie rozwiązana, właśnie tu, właśnie na tym blogu…


  • RSS