ayaneko blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 9.2003

O ba! Tydzień minął jak w mordę strzelił… :)
Od dziś w notkach, oprócz piosenki dnia postanawiam zamieszczać aforyzm dnia! Będę pisać tam mądre cytaty bądź jakieś myśli, bądź po prostu ciekawy krótki tekst ^_^ No i tyle jeśli chodzi o nowości blogowe :)
Ociągałam się z notkami ale właściwie są dwa powody!
Powód pierwszy: Lenistwo, droga komisjo! Czyste, piękne lenistwo! :P Nie mam nic na obronę.
Powód drugi: Urwanie głowy! Dopiero co się rok szkolny zaczął (a fe, przecież to już prawie miesiąc!) a na każdym przedmiocie już zadają nie wiadomo jak długie prace domowe, o licznych kartkówkach nie wspominając…dużo się dzieję, i tyle!
Dzisiejszy dzień spędziłam w domu- powody zostają dla mnie :) Dużo się pośmiałam wraz z dwójką znajomych, aż mnie jeszcze policzki bolą…a teraz mam do nauczenia się chemii i odrobienie matmy! 3majcie za mnie kciuki bym szybko to odwaliła i resztę dnia spędziła w jakiś zdrowszy sposób niż ślęczenie nad książkami… :D
Ja ne~

Ayaneko

Piosenka Dnia: Fly to the Sky- Missing You

Aforyzm Dnia:
„Są tylko dwie rzeczy, których istnienia można być pewnym- wszechświat i ludzka głupota. Lecz co do tego pierwszego nie jestem pewien…”
Albert Einstein

Dzisiejszy dzień zaczął się zwyczajnie. Wstałam (z wielkimi oporami :P), umyłam się, ubrałam, zjadłam śniadanie, wymyłam zęby i wyszłam z domu w obojętnym humorze. Trudno zresztą żeby był inny- jak człowiek do połowy śpi to nic wielkiego nie może odczuwać ani tego okazywać :PPP
No dobrze, ale jedziemy dalej…dziś miałam tylko 4 lekcje w szkole gdyż na szczęście nas zwolnili z reszty :) Szybko i nudno przebiegły…miałam dziś sprawdzian z matmy, który myślałam że odbędzie się dopiero jutro więc byłam pewna że nie będę umiała nic zrobić…jednak okazał się tak banalny, że aż trudno w to uwierzyć! :) Bez większych oporów go napisałam, późniejsze lekcje przebiegały już jako nic nadzwyczajnego…jutro mam klasówkę z gramatyki…nienawidzę tego >< Trzymajcie za mnie kciuki :P
A więc, ponieważ było strasznie jakoś wcześnie po tych 4 lekcjach postanowiłam wybrać się gdzieś z kumpelami- doszłyśmy do mojego domu, pobuszowałyśmy po moich zbiorach komputerowych i nie tylko, a po kilku godzinach znów nie miałam co robić. Wpadłam na (genialny! :P) pomysł odrobienia lekcji, więc wzięłam się do kartkowania zeszytów i sprawdzenia co jest zadane. Nic. Pustka. Ucieszyłam sie bardzo, bo to znaczy więcej leniuchowania, lecz wciąż czułam się jakoś tak obojętnie…Pouczyłam się polskiego no i włączyłam komputer po raz kolejny. Puściłam muzykę, popisałam trochę na nim, poszukałam czegoś na stronach i pogadałam na GG…no i teraz jestem tu, wciąż nie mam bladego pojęcia co robić, bo spać mi się nie chce, a książek ciekawych do czytania nie mam :P Może to i lenistwo, może i nie…pouczę się jeszcze gramatyki, to chyba najrozsądniejsze. Ale ta notka jest bez sensu! :)
Ale mam! Mam wytłumaczenie! Po prostu mam dziś OBOJĘTNY DZIEŃ! Dzień bez szczególnych wrażeń, pełen przemyśleń i lenistwa…poszperałam więc w cytatach i aforyzmach no i znalazłam piękny cytat, a widzicie go w temacie….Normalnie jeden z moich ulubionych filozofów tak mnie zaskoczył miło takim cytatem którego nie znałam :)
Oj, znowu zaczynam pisać bez sensu…kończę tę farsę! Dosyć! DOSYĆ!
Pozdrowionka od trzepniętej :P

Ayaneko

Piosenka Dnia: Umberto Tozzi- Ti Amo

Mam baaaaardzo dobry humor! ^_^ Zrobiłam dziś zakupy komiksowe więc sie nie nudziłam, odrobiłam lekcje wcześniej więc cały dzień mogłam się lenić no i jeszcze zagięłam polonistkę! Hurra! :P Normalnie pełna życia jestem a ogółem miałam zły humor….jednak chyba mam to do siebie że szybko wraca do mnie ten dobry :P Niczym bumerang :P
Dziś oprócz tego co wymieniłam wyżej nic sie właściwie nie stało…dużo rozmawiałam ze znajomymi, na różne tematy, dużo rozmyślałam…bardzo leniwy dzień!
No i jeszcze jedna sprawa…muszę znaleźć sobie dobrą pracę zarobkową! Tak jako tłumacz to najchętniej…zna ktoś jakieś firmy które by zatrudniły nastolatkę do tłumaczeń? :PPPP

Ayaneko

Piosenka Dnia: Robbie Williams- Eternity

Cóż, to chyba będzie najnormalniejsza notka w historii tego bloga…CHYBA :)
Dziś nie działo się właściwie nic ciekawego…W szkole żadnej afery, żadnej jazdy or whatever :P Tylko spokój i nauka. No może nie taki spokój, ale coś w tym stylu :)
Dziś dostałam zdjęcia ze ślubu mojej siostry! Boże, jak ona ślicznie wyglądała w tej sukni ślubnej! Wraz z mężem to już w ogóle..acchhhh rozpływam się… *_*
Chyba też chcę już wziąść ślub i znaleźć prawdziwą miłość :P
Zamierzam trzymać zdjęcie ich w portfelu bo są taaaacy śliczni….heh :) No koniec tego kadzenia na dziś! Dobranoc! (jasne :P)

Ayaneko

Piosenka Dnia: Bon Jovi- Open All Night

Poniedziałek! Huh!
Już prawie jestem zdrowa, tylko mi jeszcze gardło nawala i mam zatkany nos, ale tak to wszystko OK…no i dziś w szkole było całkiem zabawnie! :)Od razu sensacja: „Neko wróciła!” i takie tam…nie mogłam się rzucać w ramiona bo mogę jeszcze zarażać przeziębieniem :)
W szkole jak w szkole, nudno, zabawnie, nudno, ciekawie. Pokrzyczeli trochę, pochwalali trochę, porozmawiali i popytali i odeszli z kwitkiem :)
A na informatyce nowośc! Mieliśmy zacząć tego HTMLa ale jak zwykle! Mamy zrobić jakiś dziadowy referat o zastosowaniu komputerów w dzisiejszych czasach…ech…przecież to za nudne! :P A druga grupa informatyki miała tylko labę z netem! Nie fair :P
Heh…niezbyt dużo zadali, strasznych zaległości na szczęście nie ma, a więc można podsumować- da się żyć! ^_^
Taijou…Nie martw sie! Główka do góry! Wszystko będzie dobrze tylko się nie załamuj i walcz! がんばっれ~! :P
A wiecie że dostałam kwiatka z okazji wyzdrowienia? :)
Więc chyba tyle na dziś….
Co do ślubu mojej siostry i jej całego hucznego bardzo wesela- było fajnie. Ale troszkę się wynudziłam…ale było fajnie ^^ Wyglądała niesamowicie…ja też chcę suknię ślubną! *_* (o kilka lat za młoda :P)

No teraz to już naprawdę koniec :)
„Komputer i tak wszystko zchrzani.”

Ayaneko

Piosenka Dnia: The Calling- For You

Nie zraźcię się nagłówkiem- nie jestem w jakimś strasznie paskudnym humorze, bez przesady :)
To co mnie denerwuje…moja choroba. Od wtorku choruję. Już jest powoli lepiej, gardło mniej boli, mniej jestem zakatarzona, czuję się lepiej, ale i tak…to takie wkurzające!!! Ta bezczynność…ech…jasne, pewnie każdy z Was teraz myśli „Jaka głupia, nie może zacząć czegoś robić skoro tak się skarży na bezczynność?” Baa, to nie takie łatwe…Rysowanie mi się już znudziło, tak dużo tego robiłam. W ogóle wszystko mnie boli więc zbytnio nie jest wiele rzeczy które mnie nie męczą…Ale co ja będę narzekać przez całą notkę! Inne tematy, inne tematy, よろしくうううううう!
hmm….tak właściwie to nic oprócz mojej choroby się nie działo więc tym optymistycznym akcentem zakończę tą notatkę!
Ayaneko

Piosenka Dnia: Pink Floyd- The Wall

Oj, za bardzo jestem wesoła, za bardzo mi odbija! XD No bo komu normalnemu się mordka cieszy gdy idzie do szkoły?! Ech…Nie wiem sama, tak jakoś ten bandyta (dobry humor) sam mnie napadł. Strasznie boli mnie gardło i mam zapchany nos…Chyba będę (jeśli już nie jestem!) chora…
Wczoraj poznałam teściów. Moja siora wychodzi za mąż już 13 września! Ha! :P Planuję dać jej jakiś obraz własnoręcznie namalowany ale nie wiadomo jak to wyjdzie z MOJEJ ręki >< Cóż…
Inną sprawą wczorajszego dnia było moje zniknięcie z domu na jakieś…6 godzin :P Poszłam sobie do piwnicy kolegi (Pozdro Gumiś!) gdzie wraz z 6 znajomych odbyła się (można tak powiedzieć XD) sesja RPG Live. Cóż, dużo się usmialiśmy, ale ambitne to to za bardzo nie było! :3
Siedzę w tej szkole, na infie, i aż mnie krew zalewa…nudno mi…nie mam nic więcej do powiedzenia :P
Aha, a jednak: Dokopcie nauczycielom w tym roku! XD

Ayaneko

Piosenka Dnia: Beyonce Knowles& Jay-Z- Crazy in Love

Dokładnie miesiąc i 4 dni „odpoczywałam” od blogowania. Powód? Drugi obóz (survival :P) a także gorączka szkolna. Dużo się zdarzyło, szczerze mówiąc aż za dużo! Prawie niczego nie pamiętam…Jak co roku na obozie było pełno frajdy i „jazd bez trzymanki” a to wszystko dzięki temu, że dużo wolnego czasu było…co nadawało okazji by odwiedzali nas chłopcy i na odwrót :) Podchody też się całkiem udawały choć bez nas- do dziś nie wiem dlaczego wszyscy się nawzajem podchodzili tylko my nie. Cóż….zdjęcia jakie wywołałam z obydwu obozów przywołały wspomnienia, jednak nie na tyle mocno by o wszystkim pamiętać, a na dodatek przyćmiła to wszystko ta gorączka związana z powrotem do szkoły, do znajomych…Pierwsze dni szkoły minęły spokojnie, głównie na luzie, choć już zdążyliśmy napisać aż 2 (wooow! XD) klasówki…Się zobaczy, co pamiętam z zeszłęgo roku :)
Można powiedzieć, że dużo pracowałam w ciągu tych wakacji- nad swoim stylem rysowania, nad językami obcymi, nad stylem pisania…cóż można powiedzieć że się trochę podciągnęłam, choć to nie moja w tym głowa by siebie oceniać :)
Tyle na dziś, o kilku niespodziewajkach napiszę jutro :)

Ayaneko

Piosenka Dnia: Bon Jovi- Bounce


  • RSS