Yo!
Tak sobie siedzę przed kompem, o godzinie 22:34 i zaczynam pisać podsumowanie dzisiejszego dnia. Na śniadanie obudził mnie zapach gorącej czekolady zrobionej przez moją mamę (pozdro! :P) następnie chciała mnie utuczyć moimi ulubionymi czekoladkami, ale udało mi się jakoś przed nimi uchronić XD (częściowo…) Następnie, dowiedziałam się, że prezentu ni ma, bo mama nie wiedziała co kupić i po prostu da mi w łapę i coś mam sobie znaleźć :P
Dalej…przespałam prawie cały dzień. A później, po obiedzie, zaczęłam się kuć fizy i histy. I tak pewnie nic z tego nie zapamiętam :P A teraz, po prysznicu, staram się pójść spać, choć to będzie trudne, bo pewien mój przyjaciel postanowił u mnie nocować…To normalka.
C ya!
Ayaneko

BTW: Już chyba domyślacie się że sobie nie pośpię XD